Languages

niedziela, 7 lutego 2021

Język miłości versus język pychy

rys. Jagoda
Papież Benedykt w swoich homiliach  błaga o nowe wylanie Ducha Świętego: „Emitte Spiritum tuum et creabuntur, et renovabis feciem terrae – Ześlij Twojego Ducha, a wszystko zostanie na nowo stworzone i odnowisz oblicze ziemi”

W pierwszej pod względem chronologicznym homilii wskazuje papież na dar języków, jaki pojawia się w Łukaszowym opisie: „i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić […] i każdy słyszał,  jak przemawiali w jego własnym języku” (Dz 2, 4.6). (...) Dzięki tej potencji sprawczej Parakleta odmienna i zróżnicowana pod względem języków, zwyczajów i ras ludzkość może mówić jednakowym językiem i rozumieć go. A jest to język tej samej wiary, nadziei i miłości.

W głębszym wyjaśnieniu tego szczególnego zjawiska odwołuje się papież do epizodu związanego z wieżą Babel. Bohaterowie tej biblijnej historii chcą „uczynić sobie znak”, chcą zrealizować się niezależnie od Boga, w sposób autonomiczny i z pełnym pychy poczuciem samowystarczalności. Ten ich wysiłek, ukarany przez Boga rozproszeniem i pomieszaniem języków, sprawia, że tracą podstawową cechę człowieczeństwa: zdolność do zgody, do wzajemnego zrozumienia się i wspólnego działania. Natomiast w czasie Pięćdziesiątnicy chrześcijańskiej ludzkość powraca do jedności początków i przezwycięża przekleństwo Babelu. Duch Święty daje nowe serce i nowy język, nową zdolność porozumiewania się, pokonuje granice i prowadzi ludzi ku sobie nawzajem. Tekst Rdz 11 zawiera ponadczasowe przesłanie. Pragnienie sławy, trwałych osiągnięć i dążenie do niezależności jest obecne także w naszych czasach. A sprzyja temu gwałtowny rozwój nauki i techniki, który daje nam poczucie panowania nad światem i samowystarczalności, w którym odniesienie do Boga staje się niepotrzebne. I tak mimo większej możliwości komunikowania się i pozyskiwania istoty ludzkie brną w ślepy zaułek nieufności jednych ku drugim, podejrzliwości i obaw jednych przed drugimi, do tego stopnia, że jedni stają się niebezpieczni dla drugich. W tej sytuacji, po ludzku bez wyjścia, jest tylko jedno rozwiązanie, które podsuwa celebracja święta Pentekosté: Wejście w modlitwę Kościoła, który błaga o nowe wylanie Ducha Świętego z postawą otwartości na Jego dary.

Pokorne poddanie się Duchowi Świętemu w uległości owocuje bogactwem różnorodnych darów, różnie realizowanych wskazań duszpasterskich w zależności od posiadanych talentów i możliwości, różnych sposobów i przejawów eklezjalnego życia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz