Languages

niedziela, 6 grudnia 2020

Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy

Bieszczady, fot. Jagoda Misiewicz
W świetle Ewangelii grzech jest zupełnie czym innym niż w czasach Starego Testamentu. Nie jest przekroczeniem zasad. Jakub w swoim liście, w czwartym rozdziale, siedemnastym wersecie pisze: "Kto zaś umie dobrze czynić. a nie czyni, grzeszy." 

Czuwajcie nie po to, aby nie ulec pokusie przekroczenia jakiegoś zakazu, czy nakazu, tylko czuwajcie aby nie przegapić żadnej okazji do tego, by drugi człowiek poczuł się kochany, doceniony, wyjątkowy. 

I tu pojawiają się różne pokusy.

1) Pokusa tematów zastępczych. Zajmujemy się nie tym co ważne. Zaprzątamy głowę rzeczami zupełnie nieistotnymi i zaniedbujemy przez to sprawy ważne. Na przykład: czy komunia święta ma być na rękę czy do ust? Dyskutujemy o tym, czasem obrażamy się na siebie. Czym się zajmujemy? Tematem zastępczym.

Istotne jest nie to jak przyjmujemy, ale jakie jest znaczenie Eucharystii. Czym ona jest? Jak ją przeżywać? Przyjrzyjmy się Eucharystii, jako temu momentowi, który rozpoczyna się podczas liturgii, ale jest kontynuowany w życiu. Gdy wychodzimy z Panem Jezusem, jesteśmy jakby chodzącym tabernakulum. I tak jak Chrystus oddał się nam w Eucharystii, tak teraz my mamy dawać się ludziom do jedzenia. Byśmy byli dobrzy jak chleb. I dopiero wtedy ta Eucharystia jest pełna. 

2) Pokusa "jeszcze nie teraz". Może pozbawić nas okazji czynienia dobra, która może się nie powtórzyć, Tak Panie, chciałbym Ci służyć, chciałbym zrobić tę rzecz, ale jeszcze nie teraz. Mówimy, tak Boże, bądź wola Twoja, ale nie w tym momencie, nie w tej chwili. Teraz muszę zrobić jeszcze to i to, ale jak tylko to zrobię, jak tylko znajdę chwilę czasu, to jak najbardziej, niech dzieje się wola Twoja. Podobnie jest z pokusą "wszystko tylko nie to". Panie, ja bym dla Ciebie zrobił wiele, ale nie proś mnie o tę jedną rzecz. Wszystko, tylko nie to. Dajemy Panu Bogu tak naprawdę tylko to, co my chcemy Mu dać, a nie to o co On nas prosi. To jest właściwie ta sama pokusa, co pokusa "jeszcze nie teraz". Bo obydwie są odejściem od zasady "Bądź wola Twoja". Kiedy mówimy "jeszcze nie teraz" nie chcemy poświęcić Bogu naszego czasu. Czasu, który otrzymaliśmy od Niego. 

Czuwajmy, aby nie ulec tym pokusom,

W przypowieści o bogatym młodzieńcu, któremu Chrystus zaproponował, aby sprzedał wszystko i poszedł za Nim, młodzieniec ten mówi: Panie żadnego przykazania nie przekroczyłem od mojego urodzenia, ale to mi nie daje satysfakcji, to mi nie daje życia. I Pan Jezus mówi: - a więc jesteś na dobrej drodze, bo żadne prawo życia ci nie da. Zostaw wszystko co masz i pójdź za mną, a będziesz miał życie. Tekst grecki mówi o życiu, tłumacz dopowiada "życie wieczne". A tu chodzi o życie. Teraz. Jeśli chcesz by to życie miało sens młody człowieku, zostaw wszystko. 

Boimy się, że kiedy zrobimy to, czego od nas Pan Bóg żąda, to zaprowadzi nas to na manowce A tymczasem to właśnie jest ta "droga życia". Może zaskakująca, może nigdy nie myśleliśmy, że tą drogą będziemy szli, ale ona da nam szczęście i tylko ona. Nie straćmy okazji do sensownego, szczęśliwego życia.   

Wojciech Żmudziński SJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz