Languages

niedziela, 13 grudnia 2020

"Niech się dzieje" to słowa wdzięczności, nie rezygnacji

Połoniny fot. Jagoda Misiewicz
Potoczne, fredrowskie określenie: "Niech się dzieje wola nieba" rozumiemy jako wyraz rezygnacji z własnych dążeń. Jest to zgoda na fakt, który trudno człowiekowi zaakceptować. To na pewno nie jest postawa chrześcijańska.

To określenie "niech dzieje się wola Pańska" odnosi się do momentu, kiedy stoję przed faktem, który jest mi trudno zaakceptować. Wówczas zaczynam, po pewnym czasie rozumieć, że Pan BÓG chce mnie przeprowadzić przez to trudne doświadczenie, dla mnie, dla mojego zbawienia. Mówimy wtedy, jak Pan Jezus: "Oddal ode mnie ten kielich", ale też w końcu "niech się dzieje wola Boża". 

Bo my musimy wiedzieć jaka jest ta wola Boża, aby móc powiedzieć - niech się dzieje. To nie jest tak, że my się zdajemy na coś niezrozumiałego dla nas, z pełną rezygnacją. My musimy zdać sobie sprawę z tego, jaka jest ta wola. Nie przez szukanie w Piśmie Świętym, na chybił trafił jakiegoś fragmentu - może on mi coś powie? To nie jest biblijny sposób na szukanie woli Bożej. 

Jeśli my będziemy Bogu wdzięczni za to co dla nas uczynił i czyni, zamiast narzekać, to naturalnym jest to, że będziemy poznawali co Bogu jest miłe. Co jest piękne, dobre, sprawiedliwe. Jeden z przykładów godzenia się na wolę Bożą znajdziemy w Dziejach Apostolskich. 

"Kiedyśmy tam przez dłuższy czas mieszkali, przyszedł z Judei pewien prorok, imieniem Agabos. Przybył do nas, wziął pas Pawła, związał sobie ręce i nogi i powiedział: «To mówi Duch Święty: Tak Żydzi zwiążą w Jerozolimie męża, do którego należy ten pas, i wydadzą w ręce pogan». Kiedyśmy to usłyszeli, razem z miejscowymi braćmi zaklinaliśmy Pawła, aby nie szedł do Jerozolimy. Wtedy Paweł odpowiedział: «Co robicie? Dlaczego płaczecie i rozdzieracie mi serce? Ja przecież gotów jestem nie tylko na więzienie, ale i na śmierć w Jerozolimie dla imienia Pana Jezusa». Nie mogąc go przekonać, ustąpiliśmy ze słowami: «Niech się dzieje wola Pańska!»" (Dz 21, 10-14) Paweł wie co go czeka i decyduje się na to. On wie jaka jest wola Boża.

Jaka więc jest? Zapytajmy go.

W pierwszym liście do Tesaloniczan pisze:"Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was." (1 Tes 5,16-18)

"W każdym położeniu dziękujcie". A my szukamy jakiejś "woli bożej" narzekając na wszystko. Czy my faktycznie szukamy woli Bożej, czy tylko jakiegoś usprawiedliwienia dla siebie? Tymczasem Wola Boża jest taka, żebyśmy dziękowali w każdym położeniu. 

Zapytajmy też świętego Piotra, który w swoim pierwszym liście nawiązuje do nie zawsze dobrze zrozumianych słów Jezusa: "Oddajcie cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie". Piotr pisze: "Bądźcie poddani każdej ludzkiej zwierzchności ze względu na Pana: czy to królowi jako mającemu władzę, czy to namiestnikom jako przez niego posłanym celem karania złoczyńców, udzielania zaś pochwały tym, którzy dobrze czynią. Taka bowiem jest wola Boża, abyście przez dobre uczynki zmusili do milczenia niewiedzę ludzi głupich." (1P 2,13-15)

Co znaczy, że nasza postawa wobec ludzi, którzy sprzeciwiają się zbawieniu i Chrystusowi, nie polega na tym, aby ich przekonywać i nawracać, ale polega na tym, że nasze uczynki zmuszają ich do milczenia. A milczenie to refleksja, w milczeniu może się wiele dokonać, milczenie to myślenie. 

I w tym samym liście świętego Piotra znajdziemy też te słowa: "Lepiej bowiem - jeżeli taka wola Boża - cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle."(1P 3,17), Jednym słowem - czyniąc źle, albo nie czyniąc dobrze, zawsze będziemy cierpieli - czy to fizycznie, czy duchowo, więc jeśli już mamy cierpieć, to lepiej cierpieć czyniąc dobrze. 

I na koniec pierwszy list świętego Jana: "Taka bowiem jest wola Boża,  którą objawiono nam od początku,  abyśmy się wzajemnie miłowali.

Więc nie ma co szukać woli Bożej, bo w Piśmie Świętym jest wyraźnie napisana jaka ona względem nas jest. Szukanie woli Bożej, to tak naprawdę - żyć zgodne z nauką Jezusa, czytając rzeczywistość. Jeśli będziemy tak żyć, to Bóg się będzie do nas odzywał. Nie musimy mu się narzucać naszymi modlitwami - Panie pokaż mi drogę, którą mam iść". Czyńmy Jego wolę, a On się odezwie.   

Wojciech Żmudziński SJ

,

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz