Languages

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Duch Święty kształtuje poprzez zmartwienia i radości

Bóg chce poprzez strapienie obudzić człowieka, wstrząsnąć nim, aby przywrócić w nim właściwą relację: Ojciec – Dawca wszystkiego i człowiek – dziecko przyjmujące wszystko z pokorą i wdzięcznością. Pragnie otworzyć oczy serca i umysłu, aby człowiek w stworzeniu odkrywał Tego, który je powołał do istnienia.
Niestety ta zdolność reagowania na rzeczywistość – dostrzegania wartości i piękna rzeczy zwyczajnych, uwrażliwienia się na otaczającą nas zewsząd wspaniałość wszystkich dzieł Bożych jest nierzadko przytłumiona. Często człowiek zapatrzony w siebie nie jest w stanie dostrzec nadzwyczajności każdego stworzenia, staje się ono czymś normalnym, a nawet czymś, co się jemu należy. Rzeczy stworzone, pocieszenia, emocje mogą tak pochłonąć duszę ludzką, iż zapomni ona, od kogo to pochodzi. Stąd niedaleko już do zuchwałości i pychy. Dlatego Pan zsyła strapienie, aby owo „panoszenie się w cudzym gnieździe” przykrócić i wyrwać człowieka z fałszu.
Jak widać przyczyny poprzez które człowiek przeżywa strapienie wzajemnie się przenikają i uzupełniają. W najgłębszej istocie chodzi zawsze o przemianę SERCA, które narażone jest na uśpienie i bierność. Bóg z miłości do człowieka pragnie jednak jego wzrostu, dlatego próby i strapienia są nieodzowne w życiu duchowym. (...)
Tomasz Merton idzie jeszcze dalej mówiąc, iż „jedynie człowiek, który stanął oko w oko z rozpaczą, jest naprawdę przekonany, że potrzebuje miłosierdzia. Ci, co nie odczuwają jego potrzeby, nigdy go też nie szukają. Lepiej jest odnaleźć Boga na progu rozpaczy, niż pędzić życie w zadowoleniu z siebie, nie uznającym potrzeby przebaczenia. Życie bez problemów może być dosłownie bardziej beznadziejne niż takie, które pochyla się zawsze nad brzegiem rozpaczy.  (...)
Przeplatające się w życiu strapienia i pocieszenia to innymi słowy skutek konkretnego działania Ducha Bożego podarowanego nam najpierw we chrzcie i bierzmowaniu, a także stale obecnego w naszym życiu, Ducha, który powoli kształtuje i wzmacnia w nas wewnętrznego człowieka.

Dariusz Piórkowski SJ
źródło: http://mateusz.pl/mt/dp/dp-sdc.htm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz