Languages

piątek, 10 lipca 2020

Duch Święty jako Hagia Dynamis

Ashikaga, Japonia, kwitnące drzewa Glicyny
Wciąż na nowo musimy szukać sensu naszego życia. Raz są to nasze dzieci, innym razem praca zawodowa, to znów zaangażowanie w jakąś dobrą sprawę. Ostatecznego sensu naszej egzystencji nie znajdziemy jednak na ulicy, jak monety, którą ktoś zgubił. Ostatni sens odnajdziemy, gdy już nie będziemy musieli go szukać, lecz powierzymy się nieskończoności. Stanie się tak wtedy, gdy puszczę to, co do tej pory wydawało mi się sensem życia, co stanowiło mój grunt pod nogami. (...)
Stanie się tak, gdy bez żadnego oporu, poddam się prądowi Ducha Świętego i będę mógł doświadczyć, że Bóg nie tylko jest we mnie, ale jednocześnie ja jestem w Bogu.(...)

We śnie przekraczamy granice między dniem, w czasie którego pracujemy i musimy podążać za naszymi celami w stanie napięcia i gotowości, a nocą, kiedy wszystko widzimy i słyszymy inaczej. We śnie nie musimy się bronić. W nocy jesteśmy gotowi, aby przyjmować i pozwolić działać czemuś innemu, przekraczamy granice między tym, co da się zmierzyć, a nieskończonością. Tak samo zanurzamy się w innym świecie, w innym rodzaju bytu, gdy otwieramy się na nieskończoność.(...) 

Jednak nawet gdy otworzymy się na wieczność, zjednoczymy się z nieskończonością, pozostaniemy niespełnieni, niezależnie od tego, jak bardzo zbliżyliśmy się do zaspokojenia naszej najgłębszej tęsknoty. Ponieważ doświadczenie zjednoczenia z Bezgranicznym będzie nam się udawało — jeśli w ogóle — tylko chwilowo. Jednak już samo to napięcie i związane z nim niepokój sprzyja życiu. Uwalnia energię, która nas napędza i nie pozwala nam się poddać. To Boska energia, Boska dynamika, to Duch Święty jest tą siłą, która w nas działa i tworzy.(...)  To siła, której nigdy nie należy opuszczać. Zabiera nas ze soba, gdy jesteśmy gotowi się jej pod dać. Utrzymuje nas w ruchu, rozlewa się na nas jako łaska. Jest siłą Bożą, a nawet samym Bogiem, który w tej sile ukazuje się jako Duch Święty, jaką Hagia Dynamis. (...) 

Im bardziej dopuszczam do siebie Ducha świętego, a on się we mnie zadomawia, tym bardziej zostaje ukojona moja tęsknota za czymś więcej — I to w odpowiedni sposób. Duch Święty nie jest namiastką. Jest dokładnie tym, za czym tęsknimy. Często próbuję ukoić tę tęsknotę w inny sposób: więcej uznania, więcej seksu, więcej… Jednak nawet jeśli są one ważne, nie mogą ukoić najgłębszej i ostatni tęsknoty.(...) dążenie, tęsknota za tym, aby objąć drugiego człowieka, zjednoczyć się, zanurzyć się, każe nam szukać drugiej osoby, pobudza nas do płodzenia i rodzenia dzieci, do osiągania czegoś, co nas przetrwa. Ona nas napędza, abyśmy doświadczyli świętości, nieskończoności jaką jest część naszego życia. Tego jednak nie da się zredukować do seksu, sukcesu i pełnego relaksu. (...) dopóki nie dotkniemy i nie zasmakujemy płaszczyzny nieskończoności, dopóty będziemy niespokojni i niespełnieni. Będziemy szukać i wiele razy zbaczać z właściwej ścieżki. Nasze poszukiwania odniosą skutek dopiero wtedy, gdy bez żadnego "kiedy" i "ale" odstąpimy od wszystkiego, co mogłoby nas powstrzymać przed całkowitym zdaniem się na Nieskończonego, Ducha Świętego, który był, który jest i który będzie na wieki wieków.

Ponieważ za życia nigdy nie możemy dojść tak daleko, to ciągłe napięcie staje się źródłem naszej żywotności. To napięcie jest także źródłem Łaski, której ożywia nas uświęca działanie Boga jako droga Ducha świętego.(...) W księdze Koheleta czytamy, że Bóg włożył wieczność i nieskończoność w serce człowieka (por. Koch 3,11) (...) Dopóki nasza droga nie zaprowadzi nas tam, gdzie kieruje nas nieskończoność, dopóty będziemy błądzić, nie znajdując spokoju, spełnienia, zadowolenia, za którymi głęboko tęsknimy. Ponieważ " Ty Boże, stworzyłeś nas dla Siebie i nasze serca są niespokojne póki w Tobie nie spoczną" (święty Augustyn) (...) 

Wunnibald Muller
"Oddychaj we mnie. Realność Ducha Świętego"  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz