Languages

niedziela, 27 grudnia 2020

Przygotujmy drogę Panu, załatajmy drogę na Jego przyjście

Kopaliny
Gotujmy drogę Panu. Załatajmy drogi na Jego przyjście. Czym łata się ubytki naszej duszy? Łata się postem. Tym postem o którym mówi Izajasz w 58 rozdziale. To post który rozrywa kajdany zła, rozwiązuje więzy niewoli, wypuszcza wolno uciśnionych, wszelkie jarzmo łamie. Tak pościć to znaczy - dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego przyodziać, i nie odwrócić się od drugiego człowieka. Taki post to najlepszy sposób, by łatać ubytki naszej duszy.

Przygotujmy drogę Panu, prostujmy te dróżki, którymi chce dotrzeć do naszego serca i czyńmy to postem prawdziwym.


sobota, 26 grudnia 2020

Boże Narodzenie

Dębica, Kopaliny, 3 grudzień 2020
Chodziło natomiast o groźbę ze strony „[...] powszechnej dyktatury na pozór humanistycznych ideologii”. Jak mówił (...) Benedykt XVI, „każdy kto sprzeciwia się tej dyktaturze, zostaje wykluczony z podstawowego konsensusu społecznego. Sto lat temu każdy przyznałby, że absurdem jest mówić o homoseksualnym małżeństwie. Dziś jednak ci, którzy się mu sprzeciwiają, są społecznie ekskomunikowani. To samo dotyczy aborcji i produkcji istot ludzkich w laboratoriach. Nowoczesne społeczeństwo zmierza do formułowania antychrześcijańskiego credo. (1)

niedziela, 20 grudnia 2020

Żyjemy w czasach ostatecznych. Bliskie jest "Królestwo Boże"

fot. Karolina Misiewicz
Co to znaczy, że bliskie jest "Królestwo Boże"? Bliskie, to znaczy, że jest obok mnie. A niektórym wydaje się, że "bliskie" to znaczy, że nastąpi niedługo. Ale naprawdę ewangeliczne znaczenie Królestwa Bożego nie znaczy, że zaraz przyjdzie. Bo skoro miałoby to być "zaraz", to powinniśmy być rozczarowani. To słowo "bliskie" było już bowiem mówione prawie 2000 lat temu. Naprawdę "bliskie" to znaczy, że wyciągniesz dłoń, otworzysz ramiona... Bliskie jest Królestwo Boże. Jest tu, obok nas. Nie wiem dlaczego tak często nam tej pełni życia i pełni radości brakuje. 

środa, 16 grudnia 2020

Jak przemienić swoje myślenie i "narodzić się powtórnie"

Lysebotn fot. Karolina Misiewicz
Gdy zajrzymy do listu świętego Pawła do Rzymian rozdz 12, werset 2: "Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe".

Gdy apostołowie wzywają do nawrócenia, to nie wzywają do tego, abyśmy zmienili swoje postępowanie. Gdy Pan Jezus mówi, żebyśmy się zmienili to nie mówi abyśmy zmienili postępowanie. Tak mówiło prawo, tak mówił dekalog. Pan Jezus mówi: zmień swoje myślenie. Gdyby przetłumaczyć te słowa listu świętego Pawła bezpośrednio, to należałoby akapit "nie bierzcie wzoru z tego świata" przetłumaczyć jako: "Nie schematyzujcie". Więc nie schematyzujcie, ale metanoite - przemieniajcie się, poprzez metamorfozę waszego umysłu.

wtorek, 15 grudnia 2020

Otwórz oczy i żyj

Lanavara fot. Karolina Misiewicz
Jezus uczył uczniów, przez cały czas, kiedy z Nim byli, jak czytać rzeczywistość. 

Piotr kiedy wszedł do grobu Pańskiego zobaczył tylko całun i złożoną chustę. Czyli nie zobaczył nic. Natomiast Jan wchodząc po nim niby zobaczył to samo, a jednak nie to samo. Bo "zobaczył i uwierzył". My musimy czytać rzeczywistość. Nie widzieć, ale czytać.

niedziela, 13 grudnia 2020

"Niech się dzieje" to słowa wdzięczności, nie rezygnacji

Połoniny fot. Jagoda Misiewicz
Potoczne, fredrowskie określenie: "Niech się dzieje wola nieba" rozumiemy jako wyraz rezygnacji z własnych dążeń. Jest to zgoda na fakt, który trudno człowiekowi zaakceptować. To na pewno nie jest postawa chrześcijańska.

To określenie "niech dzieje się wola Pańska" odnosi się do momentu, kiedy stoję przed faktem, który jest mi trudno zaakceptować. Wówczas zaczynam, po pewnym czasie rozumieć, że Pan BÓG chce mnie przeprowadzić przez to trudne doświadczenie, dla mnie, dla mojego zbawienia. Mówimy wtedy, jak Pan Jezus: "Oddal ode mnie ten kielich", ale też w końcu "niech się dzieje wola Boża". 

sobota, 12 grudnia 2020

Jest tylko jedno powołanie - stawać się sobą

fot. Renata Misiewicz
"A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański - tam wolność. My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu". (1Kor 3,16-18)

Cała historia zasłony kończy się tak, że mamy zdjąć zasłonę z naszej twarzy (a nie czynić jak Mojżesz, który po spotkaniu na górze Horeb z Panem ją zasłonił, aby żydzi nie przestraszyli się jego jaśniejącego oblicza), i z podniesionym czołem, promieniującym obliczem, mamy iść przez świat. Nie lękając się niczego. Nie lękając się nikogo.

niedziela, 6 grudnia 2020

Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy

Bieszczady, fot. Jagoda Misiewicz
W świetle Ewangelii grzech jest zupełnie czym innym niż w czasach Starego Testamentu. Nie jest przekroczeniem zasad. Jakub w swoim liście, w czwartym rozdziale, siedemnastym wersecie pisze: "Kto zaś umie dobrze czynić. a nie czyni, grzeszy." 

Czuwajcie nie po to, aby nie ulec pokusie przekroczenia jakiegoś zakazu, czy nakazu, tylko czuwajcie aby nie przegapić żadnej okazji do tego, by drugi człowiek poczuł się kochany, doceniony, wyjątkowy. 

I tu pojawiają się różne pokusy.

1) Pokusa tematów zastępczych. Zajmujemy się nie tym co ważne. Zaprzątamy głowę rzeczami zupełnie nieistotnymi i zaniedbujemy przez to sprawy ważne. Na przykład: czy komunia święta ma być na rękę czy do ust? Dyskutujemy o tym, czasem obrażamy się na siebie. Czym się zajmujemy? Tematem zastępczym.

W życiu nie mam robić wszystkiego co dobre, tylko robić to dobro, do którego Pan Bóg mnie posyła

Gorce, fot. Karolina Misiewicz
Robimy coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej. Wpadamy w ciąg. I niezależnie ile byśmy nie robili, to ciągle nam się wydaje że ta nasza praca jest konieczna.

W tradycji zachodniej - odpoczywamy po to, aby mieć siłę do pracy, a w tradycji żydowskiej pracuje się po to, aby móc odpoczywać. Należałoby więc odwrócić tą perspektywę. Bo to daje nam dużo więcej spokoju. 

niedziela, 29 listopada 2020

Jeśli ktoś poczuje się kochany, jest gotowy "góry przenosić"

fot. Anna Miśta-Misiewicz

Pewien popularny muzyk, chcąc zrobić ukłon w kierunku chrześcijaństwa, powiedział, że istotą chrześcijaństwa jest przykazanie miłości. I ja wtedy powiedziałem: "Pozwoli pan, że się z tym nie zgodzę. Bo czy miłość można nakazać? Czy może być przykazaniem? Jeśli ktoś zmusi mnie bym kochał, to czy moja miłość będzie miłością, czy tylko udawanym uczuciem? Chrześcijaństwo to doświadczenie miłości. Dopiero gdy człowiek poczuje się kochany, poczuje się zauważony, i wyjątkowy w oczach drugiej osoby, wtedy zdolny jest nawet góry przenosić. Jesteśmy w naszych wspólnotach, przede wszystkim dlatego, bo doświadczyliśmy Bożej miłości. 

środa, 25 listopada 2020

Brakuje nam Ognia

fot. Radek Misiewicz
W pewnej wiosce żył ateista, który nigdy nie chodził do kościoła. Kościół wydawał mu się martwy i zimny, a ludzie chodzący do niego nieprzyjaźni, obojętni, drętwi, smutni, fałszywi. Pewnego dnia wybuchł w kościele pożar. Wszyscy parafianie pobiegli gasić rozprzestrzeniający się ogień. Pobiegł i ateista. Ktoś go zatrzymał i powiedział z ironią: "Hej, chłopie, to coś nowego! Ty biegniesz do kościoła?"   Na co ten odpowiedział: "- Biegnę bo po raz pierwszy widzę kościół w ogniu". 

wtorek, 24 listopada 2020

Siła Bożej miłości

Magura fot. Maja Wawerczyk
Zapewne, że wobec zła stanowisko Tołstojowskie, nie przeciwstawiające mu żadnego oporu, jest o wiele łatwiejsze i wygodniejsze. Łatwiej jest też zwalczać zło, dając folgę popędliwym uczuciom nienawiści i gniewu i kierować się zasadą: "oko za oko, ząb za ząb"; łatwo wtedy na krótką metę dopiąć celu i uzyskać przewagę, ale przy zaślepieniu, jakie namiętność sprowadza, wnet traci się miarę, a z nią wszystkie uzyskane pozycje. Nienawiść tylko burzyć potrafi, do twórczej pracy na dalszą metę jest niezdolna. Metoda miłości w walce ze złem jest o wiele trudniejsza; nic też dziwnego, że ludzkość, która rada chodzi po linii najmniejszego oporu, woli metody obojętności lub nienawiści. 

poniedziałek, 23 listopada 2020

Módlmy się za Benedykta XVI

fot. Igor Wawerczyk
Jak zauważa Antonio Socci na łamach Libero (przedruk na portalu One Peter Five), Benedykt XVI w rozmowie z Peterem Seewaldem stwierdził, że jego słowa z pierwszej papieskiej homilii, w której modlił się, by nie opuścił owczarni z obawy przed wilkami, nie dotyczyły - wbrew rozpowszechnionym twierdzeniom - wewnętrznych problemów Watykanu.